Specjalista ds. rekrutacji

o pracy w branży HR

Category: Kariera (page 1 of 2)

Specjalista ds. rekrutacji – jak nim zostać?

specjalista ds rekrutacji jak nim zostaćZarządzanie zasobami ludzkimi to bardzo ciekawy kierunek studiów. Powinna go ukończyć każda osoba, która marzy o tym, aby zostać headhunterem, czyli specjalistą ds. rekrutacji. Osoby takie zatrudnione są zwykle w agencjach headhunterskich, zajmujących się selekcjonowaniem kandydatów na konkretne stanowiska dla poszczególnych firm.

Aby pracować jako specjalista ds. rekrutacji należy wykazać się odpowiednim wykształceniem, ale przede wszystkim posiadać pewne cechy charakteru, które predysponują do tego zawodu. Rekruter musi być opanowany i niezwykle przenikliwy. Musi umieć „czytać między wierszami” i wyczuwać prawdziwe intencje osób, z którymi przeprowadza rozmowy kwalifikacyjnej.

Zatem oprócz formalnego wykształcenia rekruter musi też być po prostu czujny i posiadać zawodowego „czuja”, który pozwoli mu poznać w mig, kto naprawdę nadaje się na to stanowisko, a kto sobie na nim nie poradzi.

Przeprowadzanie procesu rekrutacji jest bardzo trudne, a także zajmuje sporo czasu. Samo formułowanie ogłoszeń i przyjmowanie aplikacji jest procesem czasochłonnym, nie wspominając o ich analizie i przeprowadzaniu rozmów. Dlatego osoba na stanowisku specjalisty ds. rekrutacji musi lubić to, co robi i umieć odnaleźć się na tym stanowisku.

Doświadczenie robi swoje

w77Przy organizowaniu rekrutacji najbardziej lubię ten etap procesu rekrutacyjnego, gdy w firmie zjawiają się kandydaci na pierwsze spotkania ze mną, specjalistką ds. rekrutacji Stargard Szczeciński, oraz którymś z prezesów. O cechach mojego charakteru nie świadczy zbyt dobrze fakt, że lubię obserwować jak inne osoby się stresują i w jaki sposób stres wpływa na ich zachowanie, zdolności kognitywne i szybkość działania. Jako specjalistka od rekrutacji uważam, że takie obserwacje są niezwykle cenne przy analizowaniu czyjejś przydatności na dane stanowisko pracy.

Jeden rzut oka na kandydata może nam wiele powiedzieć o tym, jaką jest osobą i co sobą reprezentuje. W zależności od tego jak jest ubrany, jaki ma wyraz twarzy i co robi ze swoim ciałem, kandydat wysyła sygnały do otoczenia, że chce lub  nie chce być dobrym pracownikiem.

W trakcie mojej kilkunastoletniej kariery zdarzyło mi się parę razy pomylić przy ocenie kandydata, jednak w przeważającej większości przypadków miałam rację. Skuteczność moich umiejętności rekrutacyjnych jest naprawdę wysoka, czym chwalę się nie bez powodu. Właśnie dowiedziałam się, że prawdopodobnie zostanę awansowana na dyrektorkę działu rekrutacji! Ogromna radość miesza się z wielkim przerażeniem i milionem obaw, ale wierzę, że sobie poradzę. Muszę!

Prawda o zawodzie

a77Niektórym na pewno wydaje się, że praca w zawodzie specjalisty ds. rekrutacji jest zajęciem niezmiernie łatwym i przyjemnym.  No bo jak może wyglądać typowy dzień przedstawiciela tego zawodu? W mniemaniu większości osób specjalista wstaje do pracy około godziny 7.00 rano, kiedy to znaczna liczba osób zaczyna swoją pracę, by na spokojnie na 9.00 wyszykować się do pracy. Specjaliści pracują w zależności od polityki danej firmy, jednak w większości przypadków swoje zawodowe obowiązki wypełniają między godziną 9.00 i 17.00. W pracy na pewno bardzo miło spędzają czas, wybierając sobie nowych kandydatów i zapraszając ich na rozmowy kwalifikacyjne. Przeglądając przesłane dokumenty aplikacyjne na pewno mają mnóstwo śmiechu widząc zdjęcia niektórych osób i analizując ich doświadczenie zawodowe. „Z czym do ludu?!”, krzyczą, gdy jakiś kandydat przesyła swoje CV zupełnie niezgodne z wymogami rekrutacyjnymi.

Prawdą jest, że moja praca specjalisty wcale nie jest zajęciem bezstresowym i łatwym, specjalista ds. rekrutacji Głogów, a wymaga ode mnie dużego zaangażowania i poświęcenia. Mój dzień pracy w większości opiera się na segregowaniu CV i listów motywacyjnych, co jest zajęciem żmudnym i mało interesującym, w celu wybrania odpowiednich kandydatów dla danego klienta. Często CV znajduję w Internecie i wtedy ślepo dzwonię do danej osoby i liczę, że być może będzie miała ochotę zmienić obecnie posiadaną pracę na coś innego. Moja praca to w znacznej mierze robota papierkowa, której szczerze nie znoszę. I uwierzcie mi – nikt z niczyjego zdjęcia w CV się nie śmieje.

Zamiana ról

Sami przyznajcie, że sytuacja, w której wieloletni specjalista ds. rekrutacji sam bierze udział w procesie rekrutacyjnym na podobne stanowisko pracy jest sytuacją dość specyficzną, żeby nie powiedzieć absurdalną. Człowiek, który przez znaczną część swojego zawodowego życia zajmował się organizacją procesów rekrutacyjnych i wyborem odpowiednich kandydatów teraz musi stanąć po drugiej stronie barykady i sam spróbować zrobić wrażenie na swoich kolegach-rekruterach.

s77W takiej nieciekawej sytuacji znalazłam się, gdy zatrudniająca mnie przez kilka długich lat firma nagle przestała być zadowolona z mojej pracy. Przyczyną tego niezadowolenia okazała się być siostrzenica pana prezesa, która właśnie skończyła zarządzanie zasobami ludzkimi i potrzebowała pracy. Jej potrzeba = moje zwolnienie. Oczywiście o prawdziwej przyczynie mojego zwolnienia dowiedziałam się dopiero po jakimś czasie, oficjalnie nie spełniałam pokładanych we mnie nadziei i nie wywiązywałam się ze swoich obowiązków. O dziwo, w referencjach mój pracodawca napisał o mnie same pozytywne rzeczy, w których ani słowem nie wspomniał o problemach z wypełnianiem obowiązków zawodowych, specjalista ds. rekrutacji Lubin.

W przyszłym tygodniu mam trzy rozmowy kwalifikacyjne. Mam nadzieję, że z moim doświadczeniem i referencjami bardzo szybko znajdę nowego pracodawcę.

Czas na awans

Od dłuższego czasu staram się o awans na stanowisko kierownika działu personalnego, dlatego gdy dowiedziałem się, że obecny kierownik za jakiś czas odchodzi z pracy z powodów osobistych, dojrzałem w tym zdarzeniu szansę dla siebie i swoisty palec Boży, który wskazuje mi drogę, po której powinienem kroczyć. Drogę do awansu i rozwoju zawodowego, o której zawsze marzyłem.

29Jako specjalista ds. rekrutacji Katowice pracuję od ponad pięciu lat, dlatego uważam, że awans na wyższe stanowisko pracy całkowicie mi się należy. Przez pięć lat wypruwałem sobie żyły dla firmy i prezesów, dlatego czas najwyższy, by teraz to oni mnie docenili i dali mi coś w zamian za moje poświęcenie i zaangażowanie w obowiązki. Stanowisko kierownika działu byłoby w sam raz.

Mimo mojego nastawienia na awans zawodowy obawiam się, że zdobycie stołka kierownika wcale nie będzie takie łatwe. Wszystko przez to, że dwóch innych specjalistów ds. rekrutacji również chce startować w zawodach, w której główną wygraną jest awans. W teorii pracuję najdłużej z nich i do tej pory uzyskiwałem najlepsze wyniki, dlatego to ja powinienem zostać awansowany. Praktyka pokazuje jednak, że w prawdziwym życiu nie zawsze ten, który najbardziej na to zasłużył, dostaje to, co mu się należy. Jeśli to nie ja będę nowym kierownikiem działu, moja stopa już więcej nie postanie w tej firmie. Złożę wymówienie i odejdę z pracy. To takie moje noworoczne postanowienie.

Z najgorszych koszmarów

W życiu nie byłem na tak trudnej i wymagającej rozmowie kwalifikacyjnej jak ta, którą w imieniu firmy poszukującej pracownika zorganizowała agencja doradztwa personalnego. To był mój pierwszy raz z zawodowym specjalistą ds. rekrutacji i raczej nie życzę sobie, by kiedykolwiek spotkała mnie jeszcze podobna sytuacja, specjalista ds. rekrutacji Szczecin.

37Na rozmowie czułem się jak na przesłuchaniu w policyjnym komisariacie. Nie to, żebym kiedykolwiek uczestniczył w takim przesłuchaniu, ale mniej więcej tego spodziewałbym się po wywiadzie przeprowadzanym przez policję. Ogromu stresu, zdenerwowania i obawy, że powie się coś, co może nam zaszkodzić, choć tak naprawdę jesteśmy zupełnie niewinni. Specjalista przeprowadzający rozmowę był bardzo niemiłym człowiekiem, który w trakcie trwania spotkania ani razu się nie uśmiechnął. Patrzył się na mnie niczym sęp obserwujący umierającego człowieka, a ja czułem się, jakbym stał przed nim kompletnie nagi i bardzo, ale to bardzo zawstydzony.

Oprócz rozmowy zostałem jeszcze poproszony o wykonanie testu kompetencji, który w moim odczuciu był bardzo trudny. Połowy pytań nie rozumiałem, a gdy już zrozumiałem, to i tak nie wiedziałem którą odpowiedź wybrać lub co napisać. To było zdecydowanie najgorsze doświadczenie rekrutacyjne w moim życiu, które będę wspominał bardzo długo. Będę pamiętał, by nigdy więcej nie brać udziału w rekrutacji organizowanej przez tę agencję.

Przemyślenia

38Podczas ostatniego spotkania rodzinnego zostałem poproszony o wytłumaczenie czym dokładnie zajmuje się specjalista ds. rekrutacji Płock. Ta prośba trochę mnie zaskoczyła, bo jakiś czas temu odpowiadałem już na podobne pytanie i zajęło mi to bardzo dużo czasu, bo co chwila ktoś coś chciał wiedzieć albo się jeszcze o coś dopytać. Nie wypadało jednak robić przykrości cioci, która poprosiła mnie o garść informacji, więc zacząłem opowiadać. Myślałem, że jeśli ograniczę się do kilku krótkich zdań to wszyscy będą zadowoleni, nie znudzeni, a ja nie będę musiał grać pierwszych skrzypiec wśród rodziny. Niestety, okazało się, że cała moja rodzina jest głodna wiedzy, nawet jeśli tę wiedzę już kiedyś pozyskała. Po dokładnym określeniu czym się zajmuję w pracy, przyszedł czas na opowieści i historyjki na temat różnych kandydatów. Każdy po kolei prosił bym powiedział jaki był najdziwniejszy kandydat, z którym się spotkałem, jaki najsympatyczniejszy i tak dalej. Po dwóch godzinach ciągłego gadania miałem już dość, więc pod pretekstem wyjścia do łazienki wymknąłem się z salonu i zaszyłem w kuchni, gdzie siadłem na taborecie i oddałem długotrwałej zadumie. Odpowiedzi na pytania zadawane przez rodzinę sprawiły, że znów przypomniałem sobie jak to było na początku kariery w HR, gdy praca specjalisty sprawiała mi dużo radości. Kolejny raz zdałem sobie sprawę, że od dawna nie odczuwam już satysfakcji z wykonywanego zawodu i chyba czas postarać się o jakieś zmiany. Może czas odejść z firmy i zatrudnić się u innego pracodawcy?

Na kurs

Wczoraj przeglądając aktualności publikowane na stronie tyskiego urzędu pracy natknąłem się na ogłoszenie zapraszające chętnych do wzięcia udziału w certyfikowanym kursie na specjalistę ds. rekrutacji pracowników, specjalista ds. rekrutacji Tychy. Do tej pory nigdy wcześniej nie zastanawiałem się nad podobnym stanowiskiem pracy, jednak im bardziej wgłębiałem się w lekturę opisu kursu, tym coraz bardziej przekonywałem się, że być może jest to szansa dla mnie.

9Oferowany kurs oferuje 42 godziny wykładowe od 10.00 do 16.00 przez cztery kolejne weekendy. Czwarty weekend poświęcony jest wyłącznie na egzamin. Celem kształcenia jest teoretyczne i praktyczne przygotowanie uczestników do wykonywania zawodu specjalisty ds. rekrutacji, a po zakończeniu kursu słuchacze mogą potwierdzić posiadane kwalifikacje w obrębie tego zawodu. Kurs kończy się egzaminem, jednak egzamin jest dodatkowo płatny.

Niby adresatami kursu są osoby, które już miały jakikolwiek kontakt z rekrutacją pracowników, jednak nic nie stoi na przeszkodzie bym, ja, rekrutacyjny laik, również zapisał się na to szkolenie. Jeśli zapłacę za kurs nikomu nie przyjdzie do głowy mnie z niego wyrzucać.

Całkowita cena kursu wynosi 2500zł, a egzamin jest dodatkowo płatny w kwocie 300 zł. Cena kursu obejmuje uczestnictwo w kursie, materiały szkoleniowe, zaświadczenie o ukończonym kursie zgodne z rozporządzeniem MEN, zaświadczenie potwierdzające uzyskanie kwalifikacji zawodowych i serwis kawowy. Ta oferta jest warta mojego rozważenia.

Pewność siebie

Jestem osobą bardzo pewną siebie, dlatego stres przed rozmowami rekrutacyjnymi nigdy nie jest dla mnie zbyt dużym dyskomfortem. Tego stresu po prostu prawie wcale nie ma, a ja na spotkania przychodzę odprężona, zrelaksowana i pewna swego. Nawet jeśli nie udaje mi się wygrać rekrutacji, tłumaczę sobie, że to tylko i wyłącznie przez moje zbyt nikłe doświadczenie zawodowe. W innym przypadku każdy pracodawca otwierałby przede mną ręce na oścież i zapraszał do swojej firmy.

24Pojutrze  o 13.30 będzie kolejny sprawdzian z mojej pewności siebie i odporności psychicznej, gdyż o tej porze będę uczestniczyła w rozmowie kwalifikacyjnej na stanowisko specjalistki ds. rekrutacji. Dwa miesiące temu ukończyłam kurs na specjalistę, dlatego zostałam zaproszona na rozmowę kwalifikacyjną. Podobnie jak w przypadku innych rekrutacji nie mam żadnego doświadczenia zawodowego w pracy na stanowisku specjalisty, co może stanowić główną przeszkodę w zdobyciu posady, specjalista ds. rekrutacji Gdańsk.

Mam jednak nadzieję, że moja pewność siebie i spokojne podejście do procesu rekrutacyjnego sprawią, że komisja dojrzy we mnie świetny materiał na dobrego rekrutera. W końcu w zawodzie specjalisty rekrutacyjnego liczy się opanowanie i zachowanie zimnej krwi w różnych sytuacjach. Ja to potrafię, w przeciwieństwie do wielu innych osób. Doświadczenie zawodowe można zdobyć, a ze spokojem i opanowaniem trzeba się urodzić. To dar.

Niepełnosprawny specjalista

Dwa tygodnie temu otrzymałem zaskakujący telefon od specjalisty ds. rekrutacji, który był zainteresowany wciągnięciem mojej osoby w nabór, jaki specjalista obecnie realizuje. Przyznam, że bezpośredni telefon z firmy z branży HR bardzo połechtał moje ego i po krótkiej chwili wahania podjąłem decyzję o udziale w rekrutacji. W obecnej firmie, w której piastuję stanowisko dyrektora sprzedaży przepracowałem już ponad dwadzieścia lat i przyznam, że trochę znudziło mi się oglądanie tych samych ludzi i robienie w kółko tego samego. Z chęcią rozerwałbym się trochę i podjął nowego, bardziej ambitnego zadania. Jak widać moja osoba jest ceniona na rynku pracy, skoro niektórzy specjaliści dzwonią do mnie sami i próbują wyciągnąć mnie z firmy, specjalista ds. rekrutacji Dąbrowa Górnicza.

22Gdy wybrałem się na rozmowę kwalifikacyjną, czyli bezpośrednie spotkanie ze specjalistą rekrutacyjnym nie spodziewałem się, że osoba, z którą jestem umówiony jest osobą niepełnosprawną fizycznie. Przyznam, że bardzo mnie to zaskoczyło, a jednocześnie ucieszyło, że współczesna Polska jest krajem na tyle rozwiniętym, że nie przejmuje się ułomnościami fizycznymi pracowników i daje szanse na rozwój zawodowy nawet tym, którzy poruszają się na wózkach inwalidzkich. Dla osoby niepełnosprawnej ruchowo praca specjalisty ds. rekrutacji jest zajęciem idealnym, bo nie wymaga ono używania nóg, a jedynie bystrości umysłu i sprawnych narządów mowy. Rozmowa przeprowadzona przez niepełnosprawnego specjalistę była jedną z najciekawszych i najbardziej podchwytliwych w moim życiu. Ukłony w stronę tego pana.

Older posts