Pracująca Wigilia

Święta Bożego Narodzenia tuż tuż, a ja właśnie dowiedziałem się, że jako jeden z najmłodszych specjalistów zatrudnionych w naszej radomskiej firmie, nie otrzymam wolnego w Wigilię, a będę musiał do 15.00 siedzieć w pracy i wykonywać swoje obowiązki. Jak to powiedział nasz szef, święta świętami, a praca musi zostać zrobiona. Gdybym nie był taki młody i nieopierzony, na pewno udałoby mi się wydębić od kierownika dzień wolny i nie musiałbym w Wigilię przychodzić do pracy. Kto w ogóle pracuje w Wigilię i czy ktoś w ogóle ma zamiar przejmować się w tym dniu rekrutacją? Jakoś nie chce mi się wierzyć, specjalista ds. rekrutacji Radom.

Co zrobić, czeka mnie jedna z najmniej przyjemnych Wigilii w moim życiu i mam nadzieję, że to będzie jedyna taka. Dobrze, że u mnie w domu wieczerza zawsze rozpoczyna się o godzinie 18.00, dzięki czemu, po skończonej pracy będę miał jeszcze trzy godziny na odświeżenie się i nabranie świątecznego nastroju. Do osiemnastej na pewno poczuję klimat Świąt i przestanę się złościć na rozwalony dzień.

Jak co roku na Wigilię w naszym domu przyjdą goście, czyli dziadkowie od strony mamy. To już taka tradycja, że do stołu siadamy wszyscy razem, w sześć osób, czyli moi rodzice, dziadkowie i ja z bratem. W tym roku po kolacji ma jeszcze wpaść do nas dziewczyna brata, żeby wspólnie pośpiewać kolędy i przygotować się do wyjścia na Pasterkę. Mimo pracującej Wigilii te Święta na pewno nie będą takie znowu straszne.

Your email address will not be published. Required fields are marked *