Specjalista ds. rekrutacji

o pracy w branży HR

Tag: awans

Doświadczenie robi swoje

w77Przy organizowaniu rekrutacji najbardziej lubię ten etap procesu rekrutacyjnego, gdy w firmie zjawiają się kandydaci na pierwsze spotkania ze mną, specjalistką ds. rekrutacji Stargard Szczeciński, oraz którymś z prezesów. O cechach mojego charakteru nie świadczy zbyt dobrze fakt, że lubię obserwować jak inne osoby się stresują i w jaki sposób stres wpływa na ich zachowanie, zdolności kognitywne i szybkość działania. Jako specjalistka od rekrutacji uważam, że takie obserwacje są niezwykle cenne przy analizowaniu czyjejś przydatności na dane stanowisko pracy.

Jeden rzut oka na kandydata może nam wiele powiedzieć o tym, jaką jest osobą i co sobą reprezentuje. W zależności od tego jak jest ubrany, jaki ma wyraz twarzy i co robi ze swoim ciałem, kandydat wysyła sygnały do otoczenia, że chce lub  nie chce być dobrym pracownikiem.

W trakcie mojej kilkunastoletniej kariery zdarzyło mi się parę razy pomylić przy ocenie kandydata, jednak w przeważającej większości przypadków miałam rację. Skuteczność moich umiejętności rekrutacyjnych jest naprawdę wysoka, czym chwalę się nie bez powodu. Właśnie dowiedziałam się, że prawdopodobnie zostanę awansowana na dyrektorkę działu rekrutacji! Ogromna radość miesza się z wielkim przerażeniem i milionem obaw, ale wierzę, że sobie poradzę. Muszę!

Czas na awans

Od dłuższego czasu staram się o awans na stanowisko kierownika działu personalnego, dlatego gdy dowiedziałem się, że obecny kierownik za jakiś czas odchodzi z pracy z powodów osobistych, dojrzałem w tym zdarzeniu szansę dla siebie i swoisty palec Boży, który wskazuje mi drogę, po której powinienem kroczyć. Drogę do awansu i rozwoju zawodowego, o której zawsze marzyłem.

29Jako specjalista ds. rekrutacji Katowice pracuję od ponad pięciu lat, dlatego uważam, że awans na wyższe stanowisko pracy całkowicie mi się należy. Przez pięć lat wypruwałem sobie żyły dla firmy i prezesów, dlatego czas najwyższy, by teraz to oni mnie docenili i dali mi coś w zamian za moje poświęcenie i zaangażowanie w obowiązki. Stanowisko kierownika działu byłoby w sam raz.

Mimo mojego nastawienia na awans zawodowy obawiam się, że zdobycie stołka kierownika wcale nie będzie takie łatwe. Wszystko przez to, że dwóch innych specjalistów ds. rekrutacji również chce startować w zawodach, w której główną wygraną jest awans. W teorii pracuję najdłużej z nich i do tej pory uzyskiwałem najlepsze wyniki, dlatego to ja powinienem zostać awansowany. Praktyka pokazuje jednak, że w prawdziwym życiu nie zawsze ten, który najbardziej na to zasłużył, dostaje to, co mu się należy. Jeśli to nie ja będę nowym kierownikiem działu, moja stopa już więcej nie postanie w tej firmie. Złożę wymówienie i odejdę z pracy. To takie moje noworoczne postanowienie.

Zasłużony awans

11W końcu mi się udało, co oznacza, że niedługo pożegnam się z obecnie zajmowanym stanowiskiem i przeskoczę o jeden stopień w górę w hierarchii pracowniczej! Po czterech latach pracy na stanowisku specjalisty ds. rekrutacji w dużej międzynarodowej agencji doradztwa personalnego mającej swą siedzibę w centrum stolicy należał mi się awans, bo bardzo mocno na niego pracowałem. Gdy zatrudniałem się w firmie od razu postawiłem sobie za cel, by pracować najlepiej i najbardziej efektywnie jak się da, po to tylko, by w jak najkrótszym czasie otrzymać możliwość awansu. Ten „jak najkrótszy czas” mi nie wyszedł, jednak liczy się, że po wielu trudach dotarłem do pierwszego z wyznaczonych sobie celów i za dwa tygodnie rozpoczynam prace jako kierownik działu rekrutacji.

Póki pracuję jeszcze jako specjalista ds. rekrutacji Warszawa mam zamiar urządzić wielką bibę dla moich współpracowników. Gdy będę kierownikiem nie będzie mi wypadało imprezować z podwładnymi, dlatego muszę to zrobić, póki mam na to czas.

W ciągu ostatnich miesięcy zaczynałem  już wątpić czy kiedykolwiek uda mi się rozstać z posadą specjalisty, bo nic nie wskazywało na jakiekolwiek przesunięcia w dziale. Niemal z dnia na dzień dowiedziałem się, że obecny kierownik awansuje, a ja przechodzę na jego miejsce. Ta wiadomość spadała na mnie jak grom z jasnego nieba, choć wydawało mi się, że byłem na nią dość przygotowany. Kurczę, jestem tak szczęśliwy, że mógłbym chyba góry przenosić!