Specjalista ds. rekrutacji

o pracy w branży HR

Tag: odczucia

Cechy personalne ważne w tym zawodzie

cechy personalne ważne w tym zawodzieW każdym zawodzie oprócz formalnego wykształcenia istotne są również cechy osobowe, które predysponują do pracy w zawodzie. W pracy jaką wykonuje specjalista ds. rekrutacji bardzo ważny jest tak zwany „szósty zmysł”. Jest to cecha, która pozwala bez weryfikowania konkretnych danych i dowodów podjąć jakąś decyzję.

W przypadku headhuntera ten szósty zmysł dotyczy tego, czy kandydat będzie się nadawał na dane stanowisko, czy też nie. Zdarzają się kandydaci, którzy na skutek stresu podczas rozmowy kwalifikacyjnej potrafią palnąć głupią rzecz. Dobry rekruter będzie w stanie określić, czy jest to tylko spowodowane stresem, czy znikomym stanem wiedzy w danym temacie.

Musi też umieć umiejętnie zadawać pytania, by za pomocą jednej odpowiedzi zdobyć kilka istotnych dla siebie informacji. Nie tylko tych, o których kandydat mówi, ale i tych, które mówi podświadomie jego mowa ciała.

Ważna w pracy rekrutera jest umiejętność rozładowania napięcia podczas rozmowy kwalifikacyjnej oraz w jak najkrótszym czasie zweryfikowania kandydata. Potrzebna jest do tego perfekcyjna umiejętność słuchania, i to słuchania ze zrozumieniem. Przyda się także naturalna przenikliwość i sprawienie, aby kandydat umiał się w obecności rekrutera otworzyć.

Zwykły dzień pracy rekrutera

Osoba na stanowisku specjalista ds. rekrutacji pracująca w agencji headhunterskiej na co dzień ma do czynienia z kandydatami poszukującymi pracy. W zależności od tego, dla jakiego klienta poszukuje pracowników, musi się odpowiednio merytorycznie przygotować do selekcji kandydatów i przeprowadzania z nimi rozmów. Zupełnie inaczej prowadzi się nabór do fabryki zabawek na stanowisko konfekcjonera, a inaczej – do firmy produkującej sprzęt specjalistyczny na stanowisko inżyniera. zwykły dzień w pracy rekrutera

Specjalista ds. rekrutacji musi dokładnie poznać oczekiwania swojego klienta (pracodawcy) względem profilu pracownika (kandydata do pracy). Musi więc zamieścić w odpowiednich mediach odpowiednio sformułowane ogłoszenie o pracę, a później starannie analizować spływające do niego kandydatury. Spośród nich wszystkich headhunter musi wybrać kandydatów, którzy potencjalnie pasują do profilu klienta i zaprosić ich na rozmowy, podczas których wyłoni kandydata idealnego do pracy na danym stanowisku.

Nie może to być dziełem przypadku – specjalista ds. rekrutacji musi doskonale znać się na swoim zawodzie i wiedzieć, co kandydaci próbują ukryć w swoim CV, a także jak sprawdzić ich faktyczną znajomość branży. Dzięki temu będą w stanie zaproponować szefowi dobrego kandydata.

Prawda o zawodzie

a77Niektórym na pewno wydaje się, że praca w zawodzie specjalisty ds. rekrutacji jest zajęciem niezmiernie łatwym i przyjemnym.  No bo jak może wyglądać typowy dzień przedstawiciela tego zawodu? W mniemaniu większości osób specjalista wstaje do pracy około godziny 7.00 rano, kiedy to znaczna liczba osób zaczyna swoją pracę, by na spokojnie na 9.00 wyszykować się do pracy. Specjaliści pracują w zależności od polityki danej firmy, jednak w większości przypadków swoje zawodowe obowiązki wypełniają między godziną 9.00 i 17.00. W pracy na pewno bardzo miło spędzają czas, wybierając sobie nowych kandydatów i zapraszając ich na rozmowy kwalifikacyjne. Przeglądając przesłane dokumenty aplikacyjne na pewno mają mnóstwo śmiechu widząc zdjęcia niektórych osób i analizując ich doświadczenie zawodowe. „Z czym do ludu?!”, krzyczą, gdy jakiś kandydat przesyła swoje CV zupełnie niezgodne z wymogami rekrutacyjnymi.

Prawdą jest, że moja praca specjalisty wcale nie jest zajęciem bezstresowym i łatwym, specjalista ds. rekrutacji Głogów, a wymaga ode mnie dużego zaangażowania i poświęcenia. Mój dzień pracy w większości opiera się na segregowaniu CV i listów motywacyjnych, co jest zajęciem żmudnym i mało interesującym, w celu wybrania odpowiednich kandydatów dla danego klienta. Często CV znajduję w Internecie i wtedy ślepo dzwonię do danej osoby i liczę, że być może będzie miała ochotę zmienić obecnie posiadaną pracę na coś innego. Moja praca to w znacznej mierze robota papierkowa, której szczerze nie znoszę. I uwierzcie mi – nikt z niczyjego zdjęcia w CV się nie śmieje.

Zamiana ról

Sami przyznajcie, że sytuacja, w której wieloletni specjalista ds. rekrutacji sam bierze udział w procesie rekrutacyjnym na podobne stanowisko pracy jest sytuacją dość specyficzną, żeby nie powiedzieć absurdalną. Człowiek, który przez znaczną część swojego zawodowego życia zajmował się organizacją procesów rekrutacyjnych i wyborem odpowiednich kandydatów teraz musi stanąć po drugiej stronie barykady i sam spróbować zrobić wrażenie na swoich kolegach-rekruterach.

s77W takiej nieciekawej sytuacji znalazłam się, gdy zatrudniająca mnie przez kilka długich lat firma nagle przestała być zadowolona z mojej pracy. Przyczyną tego niezadowolenia okazała się być siostrzenica pana prezesa, która właśnie skończyła zarządzanie zasobami ludzkimi i potrzebowała pracy. Jej potrzeba = moje zwolnienie. Oczywiście o prawdziwej przyczynie mojego zwolnienia dowiedziałam się dopiero po jakimś czasie, oficjalnie nie spełniałam pokładanych we mnie nadziei i nie wywiązywałam się ze swoich obowiązków. O dziwo, w referencjach mój pracodawca napisał o mnie same pozytywne rzeczy, w których ani słowem nie wspomniał o problemach z wypełnianiem obowiązków zawodowych, specjalista ds. rekrutacji Lubin.

W przyszłym tygodniu mam trzy rozmowy kwalifikacyjne. Mam nadzieję, że z moim doświadczeniem i referencjami bardzo szybko znajdę nowego pracodawcę.

Gwałtowna niechęć

Chyba nigdy nie bałem się tak bardzo jak wtedy, gdy spojrzałem w nieruchomą twarz specjalisty ds. rekrutacji przeprowadzającego ze mną rozmowę kwalifikacyjną. Nigdy wcześniej nie zdarzyło się, bym z miejsca poczuł do kogoś tak wielką antypatię i awersję i było to dla mnie całkowicie niezrozumiałe. Specjalista ds. rekrutacji Suwałki zachowywał się w stosunku do mnie bardzo poprawnie i ani jednym słowem nie dał po sobie poznać, co o mnie myśli. Mimo to, ja z miejsca przestałem czuć się komfortowo i zapałałem nienawiścią do specjalisty.

43Ze względu na moje odczucia względem jednego z członków komisji rekrutacyjnej, rozmowa nie poszła mi zbyt dobrze, bo nie potrafiłem się skupić i cały czas czymś się denerwowałem. Próbowałem przywołać się do porządku i zająć myśli rozmową rekrutacyjną, jednak co chwila wracałem do uczucia, które ściskało mi serce.

Znienawidziłem specjalistę i tak negatywne emocje całkowicie zaburzyły moje myślenie. Nigdy wcześniej mi się to nie zdarzyło – zawsze uważałem się za człowieka opanowanego i trzymającego swoje emocje na wodzy, jednak tego dnia było zupełnie inaczej.

Z rozmowy wypadłem jak burza, bo nie chciałem już nigdy więcej oglądać tego rekrutera na oczy. Gdyby nawet zaproponowano mi tę pracę to nigdy bym jej nie przyjął – istniało za duże ryzyko natknięcia się na specjalistę ds. rekrutacji.