Na dzisiejszy dzień mam zaplanowane cztery różne spotkania z kandydatami na stanowisko przedstawicieli medycznych w naszej firmie i powoli zaczynam się obawiać czy te spotkania dojdą do skutku. Od samego rana czuje się bardzo źle, boli mnie głowa i gardło, a z krtani zamiast normalnego głosu wydobywa się jakiś dziwny skrzek nie przypominający żadnego ludzkiego głosu. Nie wiem jak ja będę prowadziła selekcję i rozmowy, skoro nie jestem w stanie wypowiedzieć ani jednego zdania bez krztuszenia się, kaszlu i konieczności przepłukania gardła wodą.

21W zawodzie specjalisty ds. rekrutacji głos jest jednym z podstawowych narzędzi pracy, bez którego nie jesteśmy w stanie wykonywać swoich obowiązków. Bardzo chcę szybko znaleźć idealnego kandydata dla naszej firmy, jednak w obecnej sytuacji obawiam się, że ten proces zajmie mi więcej czasu, niż przewidywałam. Nie chcę obecnego zlecenia przekazywać żadnemu koledze z biura, bo to w końcu ja odpowiadam za obecną rekrutację i ja mam za nią dostać dodatkową premię. Tak łato z niej nie zrezygnuję.

Jeśli po wizycie w aptece i zakupie leków na gardło nic mi nie przejdzie, za parę godzin wykonam niezbędne telefony i odwołam dzisiejsze spotkania. Nie będę przecież rozmawiała z kandydatami półszeptem i udawała, że wszystko jest OK. Każdy powinien zrozumieć, że jestem tymczasowo niedysponowana, specjalista ds. rekrutacji Częstochowa.