Zły humor

Dzisiaj od rana zdenerwowałam się potężnie na kandydata, który nie dość, że nie dotarł na umówione spotkanie, to jeszcze nawet nie raczył zadzwonić i poinformować mnie o zmianach planów. Przez niego straciłam dwie cenne godziny mojego czasu, które mogłabym zaplanować w zupełnie inny sposób, na przykład przerzucić jakieś późniejsze spotkanie na wcześniejszą godzinę i tym samym zapewnić sobie nieco wcześniejsze wyjście z pracy. Niestety, odwaga cywilna jest u Polaków cechą, która nadal tkwi w zalążku i nie wiadomo ile czasu upłynie zanim staniemy się narodem odpowiedzialnym i potrafiącym mierzyć się z trudnymi rozmowami i sytuacjami, specjalista ds. rekrutacji Olsztyn.

Nie muszę chyba mówić, że od samego rana jestem w parszywym humorze, co oznacza, że dla pozostałych kandydatów jestem bardzo niemiła. Staram się zachowywać naturalnie, jednak w każdym kolejnym kandydacie widzę osobę, która nie odwołała porannego spotkania i na każdym kolejnym wyżywam się tak, jakby on był czemuś winien. Wiem, że takim sposobem pracy nie zapewnię sobie dobrych wyników, jednak dzisiaj jest mi wszystko jedno. Mam zły humor, a jak ja mam zły humor, to wszystko i wszyscy powinni mi schodzić z drogi, bo może to się dla nich źle skończyć. Już nie mogę doczekać się końca tego dnia, kiedy w końcu wrócę do domu, zrzucę niewygodne, cisnące mnie w palce buty i będę mogła zapomnieć o tym parszywym dniu pracy.

Your email address will not be published. Required fields are marked *